Nowa Mazda CX-5 – Japońska ewolucja, która rozbiła bank w Polsce
Są takie samochody, które stają się ikonami. Mazda CX-5 jest bez wątpienia jedną z nich. Od swojej premiery w 2012 roku, ten kompaktowy SUV podbił serca kierowców na całym świecie. Teraz Japończycy zaskoczyli nas trzecią generacją, która wchodzi na polski rynek, nie tyle rewolucjonizując, co udoskonalając to, co już było bliskie perfekcji. I wiecie co? Polacy dosłownie oszaleli na jej punkcie!
Styl, który mówi „Kodo”
Jeśli myśleliście, że Mazda CX-5 to już przeszłość, jesteście w błędzie. Nowy model czerpie pełnymi garściami z filozofii projektowej Kodo – Dusza Ruchu, ale dodaje do niej szczyptę nowoczesności. Choć na pierwszy rzut oka sylwetka jest znajoma, to wprawne oko dostrzeże sporo zmian. Samochód jest dłuższy, szerszy i wyższy, a jego proporcje zbliżają się do większych braci, czyli modeli CX-60 i CX-80. Nowe, drapieżne reflektory Matrix LED z podwójną sygnaturą świateł dziennych oraz napis „MAZDA” na klapie bagażnika, który zastąpił tradycyjne logo, to sygnały, że mamy do czynienia z nową erą. To wszystko sprawia, że auto wygląda bardziej sportowo, dynamicznie i po prostu premium.
We wnętrzu Mazda stawia na swoją japońską filozofię „Ma”, czyli sztukę pustej przestrzeni. Nie ma tu miejsca na bałagan i zbędne ozdobniki. Kokpit jest zaprojektowany na nowo, z myślą o ergonomii kierowcy. Zintegrowany system Google built-in to ukłon w stronę miłośników nowoczesnych technologii, a dbałość o detale i materiały wykończeniowe stoją na naprawdę wysokim poziomie. Czarna lub jasnobrązowa skóra naturalna, a nawet wykończenia imitujące zamsz w wersji Exclusive-Line, sprawiają, że w środku czujemy się jak w aucie z wyższej półki.
Pod maską – Ewolucja, a nie rewolucja
Mazda od lat idzie pod prąd i zamiast downsizingu, stawia na silniki wolnossące. I tak też jest w przypadku nowej CX-5. Na początek auto będzie dostępne z udoskonalonym silnikiem benzynowym e-Skyactiv G 2.5 z 24-woltowym systemem mild-hybrid. To rozsądna, oszczędna i przede wszystkim niezawodna jednostka, która idealnie wpisuje się w charakter tego SUV-a. Ci, którzy szukają mocniejszych wrażeń, być może zechcą poczekać na inne wersje, ale dla większości kierowców ten silnik będzie w zupełności wystarczający.
Mazda, wierna swojej zasadzie Jinba-Ittai (jedność kierowcy z maszyną), zadbała o to, żeby nowa CX-5 prowadziła się jeszcze lepiej. Zawieszenie zostało na nowo skalibrowane, co ma przełożyć się na większy komfort jazdy i lepsze tłumienie nierówności, co na polskich drogach jest przecież kluczowe!
Fenomen Mazdy CX-5 w Polsce
Nowa Mazda CX-5 świętuje już podwójny sukces w Polsce. Po pierwsze, zdeklasowała konkurencję w rankingu wartości rezydualnej, czyli najniższej utraty wartości w swojej klasie. To świetna wiadomość dla tych, którzy planują w przyszłości odsprzedać samochód. Po drugie, bije rekordy popularności. W zaledwie trzy tygodnie od ogłoszenia cen, klienci w Polsce złożyli blisko 300 zamówień. To najwyższy wynik w Europie, co pokazuje, jak bardzo Polacy cenią sobie tę markę i ten model.
Mazda CX-5 to idealny przykład na to, że można stworzyć samochód, który jest jednocześnie piękny, praktyczny i nowoczesny, a przy tym nie traci swojego charakteru. To ewolucja w najlepszym wydaniu.
Jeśli podobał Ci się ten artykuł, koniecznie śledź nas na naszych profilach w mediach społecznościowych, aby nie przegapić najświeższych newsów ze świata azjatyckiej motoryzacji! A może masz doświadczenia z tym modelem? Podziel się nimi w komentarzach!
Źródła: